Ile zarabia inspektor ruchu drogowego?

Ile zarabia inspektor ruchu drogowego?

Odpowiedź na pytanie “”, to rzecz jasna odpowiedź dość prosta, bo ludzi zajmujących się tą profesją da się zaliczyć do funkcjonariuszy publicznych, czyli wysokość ich pensji i terminy ich waloryzacji wyraźnie określają odpowiednie ustawy. Mowa tu dokładnie o tym, że inspektor ruchu drogowego ma zazwyczaj pewne zarobki, choć każdy z nich ma nieco inne zajęcia. Każdy odpowiada za inny rewir i co równie istotne ten typ pracy powiązany jest z jakimś dziennym planem inspekcji. Jednym słowem raz kontroluje się stan tych niezbyt uczęszczanych dróg lokalnych, a innym razem spore pojazdy dostawcze. W zależności od rejonu działania konkretnego inspektora ruchu drogowego ten nakład pracy niestety bywa dość zróżnicowanym i co równie istotne czasami bywa dość ciężko, bo na niektórych odcinkach kontroluje się auto za autem.

Postępowanie zgodnie z procedurami.

Wielu z nas doskonale wie o tym, że inspektor ruchu drogowego postępuje zgodnie z procedurami, czyli nawet taki średnio bystry inspektor potrafi wzorowo wykonywać swoje obowiązki, bo już po kilku dniach ich wykonywania zna procedury bardzo dobrze i wykonuje je w sposób regulaminowy. Rzecz jasna raz na jakiś czas trafiają się błędy lub jakieś drobne przeoczenia, ale w przypadku tego fachu to rzecz jasna norma, bo ludzie raz na jakiś czas popełniają błędy choćby ze względu na przeoczenie będące następstwem przemęczenia. Mowa tu o tym, że taki niższy rangą inspektor może popełnić błąd, bo ma sporo obowiązków i zazwyczaj ma też kogoś nad sobą, czyli szefa który analizuje jego pracę. Taki szef przymyka zazwyczaj oko na te niewielkie błędy, bo one często się trafiają, ale w przypadku większych błędów mogą się nawet trafić te kary dyscyplinarne. One są czymś normalnym i to zwłaszcza w tych innych wymagających profesjach, ale w przypadku inspektora transportu drogowego jedna źle wykonana poważna inspekcja może skończyć się w nieciekawy sposób. Dlatego też tych poważniejszych błędów muszą wystrzegać się jak ognia.

Brak kosztów.

Nikogo z nas nie dziwi to, że inspektor ruchu drogowego do miejsca pracy dojeżdża autem służbowym, choć wygląda to nieco inaczej niż w przypadku policjanta. Kluczowe znaczenie ma też i to, że raz sprawdza on stan konkretnej drogi, a innym razem kontroluje spore pojazdy dostawcze. Sprawdzanie stanu drogi jest rzecz jasna mniej stresujące i to zwłaszcza w przypadku tych lokalnych dróg, które remontuje się tylko raz na jakiś czas. W ich przypadku stosownie zaznacza się uszkodzenia i na dokładkę wykonuje dokumentację fotograficzną. Już sama tego typu inspekcja swoje kosztuje, a naprawy nawierzchni to już inna sprawa, bo dzieli się te naprawy na takie, które trzeba wykonać szybko, najlepiej w ciągu miesiąca i na takie, które mogą znacznie poczekać i to choćby ze względu na to, że po danej drodze lokalnej przejeżdża może te dwadzieścia aut w skali dnia. Zróżnicowanie takowe to czasami pretekst do znacznego odkładania pewnych napraw dróg lokalnych.

Dość złożone kontrole.

Inspektor ruchu drogowego kontroluje i te mniejsze i te większe pojazdy dostawcze, czyli pod tym względem ma sporo pracy, a jeden z aspektów tej pracy dotyczy sprawdzanie tego, czy kierowcy jeżdżą na tym zalecanym paliwie opodatkowanym. Kwestia ta jest istotne i co równie istotne inspektor sprawdza tę zgodność nawet kilkadziesiąt razy dziennie. Dlatego też musi dość szybko obsługiwać sprzęt i co równie istotne w tych badaniach nie powinien popełnić błędu i właśnie dlatego nowicjusz uczy się raczej od starszego kolegi, który ma już te kilka lat doświadczenia w obsłudze danego sprzętu. Takie podejście do sprawy można nazwać tym dodatkowym szkoleniem dla początkującego i co równie istotne to dodatkowe szkolenie jest ważnym, bo po jakimś czasie dany inspektor sam będzie wykonywać choćby te pomiary spalin za pomocą przenośnego sprzętu, a on wykrywa rodzaj paliwa i może zdiagnozować nawet to czy silnik konkretnego auta działa poprawnie.

Pewnego rodzaju norma.

Wielu inspektorów ruchu drogowego ma ten sztywny czas pracy, czyli po tych ośmiu godzinach wracają do domu. Nie różni się to rzecz jasna od innych etatowych zajęć, czyli choćby od tej pracy inspektorów kopalnianych. Kluczowe znaczenie ma też i to, że w tej profesji raczej nie zabiera się pracy do domu i w tym rzecz jasna tkwi ten spory plus, bo dany inspektor ma czas i dla siebie i dla swojej rodziny. Może także awansować w pracy, ale najpierw musi się wykazać, czyli wypełniać swoje obowiązki lepiej od innych i wykazać się szczególną troską jeśli chodzi o kwestie powiązane z bezpieczeństwem.

Dodaj komentarz